poniedziałek, 30 maja 2011

Niedziela.

Piątek. Działo się.
Koleżanki wyciągnęły mnie na imprezę, chociaż na prawdę nie chciałam. Wyszło na to, że zostaliśmy z Karolem sami. No to wykorzystując okazję ładnie go przeprosiłam, on mnie też i wszyscy byli szczęśliwi. Oczywiście nie mogło się obyć bez uścisku na zgodę <mój pomysł>. Wyglądało to mniej więcej tak:


Okazuje się, tracę świadomość po czterech kieliszkach. Do domku dotarłam około 11. Wszyscy już spali i był luz.Cieszyłam się jak nic że się z nim pogodziłam, więc do niego napisałam. No i pisaliśmy. Następnego dnia też. I wczoraj. I dzisiaj. Jem tyle co kot napłakał. Śniadania chowam do pudełka po butach, obiadów unikam( chyba że jest jakaś zupa warzywna) a kolacji nie jem. Do tego dużo piję. Tzn wody dużo piję.
Nie idę jutro do szkoły, bo mi sie nie chce. Postaram się posprzątać pokój i poćwiczyć. Dostałam laptopa. Cieszę się.
Branoc ;)

czwartek, 26 maja 2011

Czwartek.

Dziwne bo ważę 54-55 kg. Przedtem ważyłam więcej, ale jestem po okresie- wiecie jak to jest.W ogóle nie widać tego, że schudłam. Ba. Wydaje mi się, że nawet wyglądam grubiej. Jem dobrze. Dotrzymuję do 300kcal dziennie. Do tego chodzę na rolki.
We wtorek biegaliśmy na 800m - jestem najwolniejsza z klasy ;( - 5.37 min. Masakra. Ale przynajmniej spaliłam trochę kcal.Chyba znowu zacznę biegać, bo w sumie to całkiem fajne.
Jestem pocięta od stóp do głów. Przedramię lewej ręki i uda z przodu.Przynajmniej nie będę musiała pokazywać nóg.Wszystko przez niego. Karolka, rzecz jasna.We wtorek gadałam o nim z koleżanką. Powiedziałam o nim parę ,,nieprzyjemnych rzeczy". I to nie dla tego że go...no nie lubię, tylko po to, żeby go sobie,,obrzydzić" i się odkochać. Oczywiście bezskutecznie, bo teraz kocham go cholernie bardziej. Ta koleżanka powiedziała mu wszystko, co o nim mówiłam. Następnego dnia chciałam to jakoś wyjaśnić i powiedziałam jej że ma mu to wszystko jakoś teraz wyjaśnić. To ona powiedziała mu, że go przepraszam, a on na to że ma na mnie wyjebane. Kazał jej powiedzieć mi, że jak chcę go przeprosić to mam sama to zrobić. Odpowiedziałam że ja też mam wyjebane. Potem przysłał do mnie kolegę z ,,pozdrowieniami. Dowiedziałam sie że jestem pojebana, mam małe cycki i nigdy nigdy nigdy mi nie wybaczy. Powiedziałam że to słitaśnie.
Potem mieliśmy ostatnią lekcję- wf. W szatni wszystkie dziewczyny zaczęły mnie przytulać i pocieszać. Poczułam się ździebko lepiej. Grałyśmy w rękę. Stałam osłupiała, cudem powstrzymywałam łzy. Zamyśliłam sie i dostałam piłką w twarz. Pani kazała mi zejść z boiska więc przesiedziałam resztę lekcji w kącie.Cały dzień spędziłam w łóżku. Pocięłam się. O dziwno nie płakałam. Nie poszłam dzisiaj do szkoły, bo w moim stanie... jutro raczej też nie pójdę.Chciałabym jakoś odkręcić tą sprawę z Karolem ;(  Ja to potrafie wszystko spierdolić, nawet coś, czego nie ma ;(

poniedziałek, 23 maja 2011

Poniedziałek.

Do obiadu nic. Potem 2 paczki chipsów, zupka chińska na sucho, pomidor, omlet i trochę dżemora. Załamka.Zostałam zaproszona na melanż w piątek. I <3 wódka ;) Jutro napiszę więcej, bo nie mam za bardzo czasu. Muszę sie uczyć. Na wadze w dalszym ciągu 57.7 kg.

niedziela, 22 maja 2011

Sobota/ niedziela

Nie mogłam wczoraj napisać, bo nie było mnie w domu. Z rana zrobiłam małą imprezę, zjadłam 1/4 bułki i kawałek babki.Po południu biegałam w tę i z powrotem bo przygotowywałam się na dyskotekę. Do cioci po bluzkę, do sklepu po wodę...Niestety plan nie wypalił. Już na początku nie mogłyśmy znaleźć transportu,. Cały czas wydzwaniałyśmy do znajomych. Niestety nikt nie mógł nas zawieźć. Do 23 szykowałyśmy się z Agatą na świetlicy( w środku było może z 15 stopni C). Gdy straciłyśmy resztki nadziei postanowiłyśmy wbić do Pauli i u niej spać. Przeszłyśmy 3 km z buta. U Pauliny byłyśmy ok. północy, weszłyśmy przez okno. Jednak jej mama się skapnęła, że coś jest nie tak i przyszła do jej pokoju. Przyuważyła nas i musiałyśmy się zwijać. Znowu 3 km. Na świetlicy położyłyśmy się spać. Noc nieudana, zimno jak cholera. Całe się trzęsłyśmy, a prostownica robiła nam za grzejnik. Rano znalazłam torebkę herbaty i cukier.Wypiłyśmy ją i poszłyśmy do kościoła (3 km). Zobaczyłam tam dziewczynę z czerwoną bransoletką, taką jak ja. Siedziała w ławce przede mną z chłopakiem, ale nie była szczytem chudości. Owszem szczupła( a nawet za szczupła) była, ale nie wyróżniała się za bardzo. Od śniadania zeszłego dnia nic nie jadłam więc kupiłam sobie małą bułkę mleczną ( 1/3 normalnej! ździerstwo!) i  napój owocowy( ok 170kcal). Po powrocie zjadłam obiad( trochę ziemniaków, łyżka mizerii, kapusta). Mięsa nie tknęłam.Potem 1/2 piwa z sokiem, zupka chińska na sucho( 73) i resztki chipsów (nie więcej niż 100).
Cel nr 1 osiągnęłam wczoraj. Waga- 57.7 . Niesamowite. Wystarczyło nie jeść. Muszę znaleźć wpis z celami i powiesić je nad łóżkiem( albo pod, jeszcze mama zobaczy).Do tego nowe zasady:
-śniadanie
-3l wody dziennie
- zakaz spożywania mięsa i tłustych potraw
-owoce
-godzina ruchu dziennie
- max 300 kcal dziennie
Thinspiracji nie wstawię, bo z moim komputerem to jak rozplątywanie włosów szklanką. Za miesiąc laptop.

Za miesiąc wakacje.

sobota, 21 maja 2011

Czwartek i Piątek.

Wczoraj praktycznie nic nie zjadłam. Oprócz odrobiny twarożku u koleżanki. Dzisiaj? Trochę zupy szczawiowej, woda smakowa i omlet.
Bez skrupułów wyrzucam już jedzenie. Nie lubię jeść. Kiedyś było to dla mnie przyjemnością.Do słodyczy nie ciągnie mnie w ogóle. Jaka ja kiedyś byłam głupia ;/
Mam pięć z historii na koniec.
Jutro z koleżankami idziemy na dyskotekę. Wiecie takiej ,,dla dorosłych" ;P Muszę ukraść rodzicom z 4 dychy i obczaić klucz od świetlicy ( o 5 rano wrócimy, a gdzieś spać trzeba). Będzie zajebiście. Spalę dużo kcal; będę tańczyć od 21 do 4 rano;) Napisałam dzisiaj z nudów do K. W ogóle nie odpisał ;( Jestem załamana...Nie lubi mnie, bo ważę dwa razy więcej od niego. Gdybym była chuda , faceci by się o mnie bili...Boże..

Quod me nutrit, me destruit.

czwartek, 19 maja 2011

Omlet( dwa jajka, trochę mleka, masło, mąka)+ 10 frytek+ 2cm kwadratowe piersi z kurczaka.To tyle jeśli chodzi o jedzenie. Godzina na rolkach.
Rano? Depresja. Na religii siedziałam przymulona. W ogóle czuję się jak my mnie ktoś widelcem dźgał przez cały dzień. Chciało mi się płakać, sama nie wiem dlaczego. Przez Karola. Na wf pogadałam z przyjaciółką. Kazała mi do niego napisać.
Wróciłam ze szkoły, dałam psom mój obiad i poszłam na rolki.Potem przez bite trzy godziny robiłyśmy z kol. zadania z anglika.Głowa bolała mnie jak cholera. W ogóle głowa brzuch...masakra. Postanowiłyśmy że nie idziemy na angielski. Wyjebane. Poszłyśmy na spacer, zżarłam omleta i włączyłam TV. Przed 22 wysłałam mu sms.Nie było tak źle. Gadaliśmy i wgl. O różnych rzeczach. Powiedziałam że motywuje mnie do nauki biologii.Poskakałam, potańczyłam z radości rzecz jasna. Teraz nie wiem czy wszystko wyszło tak, jak powinno wyjść.Mam mętlik w głowie. Skończyliśmy równo o 23. Powiedział że idzie się myć. Odpisałam że ja idę spać, bo mi oczka przymulają. Życzyłam dobrej nocy. Nie odpowiedział. Napiszę znowu najwcześniej w niedzielę. Chyba że on napisze pierwszy. Wątpię. Tacy jak oni nie piszą pierwsi.
Przebłyski szczęścia dają mi nadzieję na lepsze jutro. Nadzieja matka głupich.

Dobranoc kochane, widzimy się w niebie.

wtorek, 17 maja 2011

Wtorek.

Hej. Postanowiłam że będę ważyła się co wtorek.Dzisiaj nie było lekcji bo mieliśmy święto szkoły. Stałam z godzinę w kościele więc pewnie spaliłam trochę kcal. Patrzeliśmy się trochę na siebie z K. ale nic poza tym. Powoli zaczyna mi przechodzić ta miłość do niego. Mam nadzieję że przejdzie do końca roku szkolnego, bo on wychodzi z gimy. Staram się skupić na odchudzaniu i nauce, a przestać myśleć o nim. Rano zjadłam gryza sucharka z dżemem, około południa wypiłam tymbarka. Pod nakrętką był napis ,,popatrz w niebo" patrzę w niebo, patrzę już normalnie przed siebie, a tam K. Najlepsze że też się patrzył. W szkole mieliśmy grilla, ale się powstrzymałam. Zamiast jedzenia stałam nad znajomymi z klasy i mówiłam że ,,to była kiedyś mała świnka". Przechodzę na wege. Nie jadłam obiadu, powiedziałam że zjadłam w szkole 3 kiełbaski i już nie mogę. Posiedziałam trochę na kompie, poczytałam książkę i położyłam się na godzinę. Teraz znowu komputer. Przed chwilą zjadłam chipsy (150) i gofera z dżemorem, ale nie całego. Do tego wafelek ryżowy, szklanka miętowej herbaty i wody z cytryną. Musze się w końcu ogarnąć i zacząć uprawiać jakiś sport. Nie wiem, rolki, rower, a6w. Cokolwiek.Zbliżają się wakacje. Cieszę się jak nic. Dostanę laptopa. Planuję dużo ruchu i mało jedzenia. Chyba pójdę na rolki, bo i tak nie mam nic lepszego do roboty.Potem pójdę na majowe. Musze uczyć sie na niemiecki, tak więc wieczór zjebany. Powtórzę słówka na angielski i pozytywizm na polaka. Będzie dobrze. Musi być.

Do lata, do lata, do lata, piechotą będę szła <3

poniedziałek, 16 maja 2011

Poniedziałek.

Wróciłam właśnie od przyjaciółki. Wypiłam 2 szklanki soku porzeczkowego. Szczerze mówiąc, nie patrzałam na to, ile ma kalorii. O weekend nie pytajcie- żarłam jak świnia. Dzisiaj się opamiętałam. Śniadanie- brak, obiad-100ml żurku, kolacja- zupka chińska na sucho i sucharek z serem. Dobrze? dobrze. Byle tak trzymać. Nie wiem ile to razem będzie kcal, w limicie 200 się zmieszczę.
 Jutro mamy święto szkoły, a ja idę ze sztandarem- będę musiała wytrzymać z 2 godziny na stojąco więc muszę zjeść śniadanie. Oczywiście małe ale zawsze. Tak więc dzisiaj mieliśmy próbę jutrzejszego apelu. I ja szłam do sekretariatu odwiesić kluczyk od gabloty. No i pod drzwiami stał Karol (niebieską koszulę miał <3) i on do mnie że tam nikogo nie ma. No ja na to że nie szkodzi, bo ja tylko klucz odwiesić przyszłam. No i wchodzę i odwieszam, a on się patrzy. No i on do mnie że słitaśnie + taki słitaśny uśmiech. No to ja że dziękuję. No i potem wychodziłam i tak razem powoli  zamknęliśmy te drzwi.
Myślałam że się popłaczę na miejscu.Ze szczęścia oczywiście. Wiem że to i tak pewnie nasza pierwsza i ostatnia rozmowa, ale co tam. Piękne są tylko chwile. Nie ma tak, że ktoś żyje z kimś długo i szczęśliwie. Nie w moim świecie. W każdym razie, najpiękniejsza chwila w moim życiu, dla Niego nic nie znaczy. Ba. On nawet całuje się ot tak, bez uczuć i bez emocji. Nie żebym sprawdzała, czy coś. Po prostu nie cieszy się zbyt dobrą sławą. Ale czy to ma jakieś znaczenie?

Życie to sen, a budzimy się po śmierci.

czwartek, 12 maja 2011

Czwartek.

Śniadanie- sucharek, 2 śniadanie-mały wodny lód i woda, obiad- ok100ml zupy pomidorowej, ogórek kiszony i woda. Na podwieczorek zjem jabłko, a na kolacje wafla ryżowego.
To na tyle. Dzisiaj w szkole dowiedziałam się że jestem gruba, zapuściłam się i jestem w ciąży.Wspaniale. Bardzo mi brakowało tych motywacyjnych tekstów. Mam na jutro b. dużo nauki. Czuję się strasznie. Co rusz latają mi jakieś mroczki przed oczami, boli mnie głowa i czuje się ociężała. Opracowałam plan niejedzenia obiadów- gdy jest zupa jem na dole( czyli wlewam do garnka), a gdy będzie mięso i ziemniaki, będę brała to do pokoju i chowała do woreczków. Musze zaopatrzyć się w te takie małe woreczki.
Głowa po prostu mi pęka, a jestem na b.ścisłej diecie dopiero od 2 dni...ehh słaba jestem.Niektóre dziewczyny wytrzymują nie jedząc około 10 dni. Też chcę taka być. Wczoraj przez przeszło 2h. oglądałam thinspiracje. Niestety nie wrzuciłam żadnych na bloga, bo z moim komputerem... w każdym razie pod koniec roku szkolnego dostaje laptopa, więc będę częściej coś wrzucać. Hmm.. idę na rolki, bo nie chcę mi się siedzieć w domu. Trzymajcie się chudo ;))

środa, 11 maja 2011

To znowu ja. Mam urwanie głowy ze szkołą. W tym tygodniu mamy 5 sprawdzianów...Mam zagrożenie z chemii, a nic nie rozumiem :( Dzisiaj gorąco, nie mogę wychodzić na dwór bo się opalę, a nie mogę, bo w wakacje farbuję się na czerwono i muszę być trupio blada.Zjadłam dzisiaj małą bułkę, 2 frytki i mały kawałek kotleta. Resztę obiadu wywaliłam. Wakacje coraz bliżej, a ja coraz grubsza. Wiem że piszę coraz rzadziej, przepraszam. Czasu (a może i chęci) brak.A i jeszcze jedno: Kocham Cię, Karolek. Wiem że mnie nie znasz i pewnie nawet nie wiesz ze istnieję. Wiem ze nie jestem z Twojej ligi.Ale Cię Kocham.

No to tyle o mojej miłosnej depresji.Idę na rolki ;)

czwartek, 5 maja 2011

Świadomy sen;)

Znalazłam artykuł na temat świadomego snu i żeby zawsze mieć do niego dostęp wklejam go na bloga.;

Autorem tego artykułu jest:
Bartłomiej Pietrasz
Druga Droga - Bartlomiej Pietrasz - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych

 
Zacznę od tego co można w nim robić żeby Ci pokazać że jeżeli nie przeczytasz tego artykułu do końca to stracisz coś fajnego w życiu ;)

Świadomy sen to umiejętność świadomej kontroli swoje snu, dzięki czemu możesz zrobić w nim WSZYSTKO co tylko chcesz i co sobie jesteś w stanie wyobrazić. Co więcej w świadomym śnie odczuwasz i doświadczasz wszystko tak jakbyś to robił w rzeczywistym świecie...a nawet jeszcze mocniej i bardziej intensywnie. Czyli jeżeli chcesz uprawiać sex z Britney Spears (dla panów) albo z Brucem Willisem (dla pań ) to będziesz odczuwał/ła wszystko tak jakbyś to robił/ła naprawdę (co więcej orgazmy w świadomych snach są kilkunastokrotnie bardziej intensywne).

Możesz również latać (też fajne doświadczenia), możesz podróżować w kosmosie, jeździć super samochodami, zwiedzać świat... wszystko co tylko chcesz. Ze świadomych snów korzystają malarze, pisarze, naukowcy – sny są dla nich źródłem inspiracji i odpowiedzi na problemy i pytania. Jest nawet historia że Einsteinowi przyśnił się wzór E=mc2.

Innymi słowy jeżeli nie nauczysz się świadomie śnić (co jest bardzo proste) to stracisz możliwość dobrej zabawy kiedy śpisz ( musisz spać tak czy owak, więc czemu nie nie ? :D) Jeżeli myślisz sobie teraz „fajnie, ale ja i tak nie pamiętam swoich snów” to wiedz że większość ludzi ich nie pamięta, a żeby się nauczyć je zapamiętywać wystarczy tydzień praktyki i będziesz w stanie przypomnieć sobie nawet 4-5 snów każdej nocy (tak tyle snów ma się każdej nocy).

Ile zajmuje trening i jak szybko można nauczyć się świadomie śnić? To zależy tylko od Ciebie... ja pierwszy świadomy sen miałem po dwóch tygodniach ćwiczeń, gdzie startowałem z miejsca gdzie nie pamiętałem w ogóle swoich snów.

Świadome sny są tak bezpieczne jak bezpieczny jest normalny sen – w rzeczywistości świadomy sen jest normalnym snem, z tym że masz nad nim nieograniczoną kontrolę.

Ok zaczynamy. Kurs jest podzielony na cztery szybkie kroki - czytaj je po kolei bo inaczej zgubisz po drodze informację które są niezbędne do nauki świadomego śnienia. Dodatkowo dla tych którzy lubią głębiej zgłębiać wiedzę, zamieściłem kilka dodatkowych technik i ciekawostek o świadomym śnie. Ok zaczynamy.


FAZY SNU


Zanim przejdziemy do konkretnych technik, musisz wiedzieć jak „działa” sen.

W ciągu dnia
W ciągu dnia, kiedy sobie „żyjesz” i wykonujesz normalne czynności, Twój mózg pracuje na falach „beta”. Kiedy kładziesz się, zamykasz oczy i odprężasz, Twój mózg przełącza się na fale „alfa” (np. kiedy leżysz sobie w wygodnej pozycji na kanapie).

Faza 1 - Hipnagogi
Jeżeli pozwolisz sobie „odpływać w sen” to po chwili (5 – 10 minut) zaczną Ci się pojawiać „hipnagogi”. Hipnagogi są strefą między snem a byciem obudzonym, gdzie Twoje mięśnie odprężają się i gdzie pojawiają Ci się przeróżne obrazy, kolorowe kropki i scenki. Większość ludzi którzy nie wiedzą (a większość nie wie) że coś takiego istnieje, nie zauważa ich.

Faza 2 - Płytki Sen
Po fazie z hipnagogami zapadasz w płytki sen w którym Twój mózg przestawia się na fale „theta”. Ta faza trwa około 20 minut i łatwo Cię z niej obudzić (jeżeli się obudzisz podczas trwania tej fazy, nawet nie poczujesz że spałeś). Dla ciekawostki, ta faza jest już stanem bardzo głębokiego relaksu i można ją też osiągnąć poprzez wchodzenie w trans.

Faza 3 i 4 - Głęboki Sen
Po około dwudziestu minutach po tym jak zapadasz w płytki sen, przechodzisz w fazę głębokiego snu. Tutaj Twój mózg pracuje na falach „delta”, serce zaczyna bić wolniej i oddychasz wolnym regularnym rytmem. Jeżeli obudzisz się podczas trwania tej fazy, będziesz czuł się jakby Ci szumiało w głowie (taki zdezorientowany, wiesz o co mi chodzi nie ;) )

Powrót Do Fazy 3 i 2
Po zakończeniu fazy 4 powracasz do fazy 3 i 2. Cały ten proces zajmuje 90-120 minut i jest określany jako „N-REM” (w wolnym tłumaczeniu NIE-REM)

Faza REM
Tutaj zaczyna się zabawa o którą nam chodzi :) Faza REM (Rapid Eye Movement – Szybkie Ruchy Gałek Ocznych) następuje po cyklu N-REM. Jest to faza w której mózg zaczyna pracować tak jakbyśmy byli przebudzeni, ciśnienie krwi wzrasta, serce bije szybciej, wzrasta puls. Tutaj śnimy wszystkie sny. Co prawda mózg i ciało pracuje tak jakby były obudzone, ale umysł nakłada na ciało swego rodzaju „klatkę paraliżującą” żebyśmy nie poruszali np. rękoma i nogami jak coś się nam śni ;)


Cykl Się Powtarza
Po fazie REM, powracamy do snu płytkiego, potem znowu wchodzimy w fazę N-REM, potem w REM i tak w kółko aż do przebudzenia. Pierwsza faza REM trwa około 10-20 minut a jej długość wzrasta im dłużej śpimy – w ostatnich dwóch godzinach snu faza REM może trwać nawet godzinę.

Podsumowując, jeden cykl snu trwa około 90 minut, więc podczas jednej nocy masz 4-5 cykli co równa się 4-5 fazom REM co równa się 4-5 różnych snów.



Jak Pamiętać Sny


Ok, zanim będziesz mógł mieć świadomy sen, musisz nauczyć się pamiętać przynajmniej jeden sen dziennie. Przeciętny człowiek nie pamięta w ogóle snów – to nie jest problem, to tylko kwestia praktyki i chęci. Dobra lecimy z tym:
Musisz chcieć pamiętać sny. Po prostu myśl o tym czasem w ciągu dnia a szczególnie gdy kładziesz się spać. Twoja podświadomość podłapie że chcesz pamiętać sny i będziesz je pamiętał. Ludzie nie pamiętają snów głównie dlatego, bo nie mają takiej intencji.

Dodatkowo gdy kładziesz się spać wykonuj takie ćwiczenie. Połóż się w wygodnej pozycji, wyczyść swój umysł. Myśl o tym że się relaksujesz i odprężasz, możesz skupić się na rytmie Twojego oddechu. Gdy zlikwidujesz całe napięcie z Twoich mięśni, i głęboko się odprężysz, powtórz sobie kilka razy w myślach „ Idę teraz spać i będę śnić. Kiedy się obudzę, będę pamiętał moje sny”. Ja po takich sugestiach pamiętałem pierwszy sen już na drugi dzień (gdzie nigdy wcześniej nie pamiętałem snów) ale może się zdarzyć że minie kilka dni zanim zaczniesz pamiętać swoje sny – efekty są indywidualne dla każdego i uwarunkowane tym jak bardzo tego chcesz i jak bardzo wierzysz że to rzeczywiście jest możliwe.
Dziennik Snów (Obowiązkowy) Załóż sobie zeszyt albo dokument tekstowy w komputerze, gdzie będziesz zapisywał swoje sny (możesz też używać dyktafonu jeżeli chcesz). Dziennik snów spełnia kilka funkcji, po pierwsze drastycznie zwiększa Twoją umiejętność zapamiętywania snów, po drugie pozwala Ci odnaleźć twoje „znaki senne” (rzeczy, sytuacje, osoby które pojawiają się bardzo często w Twoich snach). Znaki senne są ekstremalnie pomocne w uzyskiwaniu świadomości we śnie ( wszystko jest opisane w dalszych częściach tego kursu). Od razu po przebudzeniu nie poruszaj się, tylko staraj się przypomnieć sobie sen. Czasem może Ci się zdarzyć, że obudzisz się w środku nocy od razu po zakończonym śnie – zapisz go od natychmiast! Rano możesz go już nie pamiętać. Ja np. po tym jak powiedziałem sobie że chcę pamiętać sny, budziłem się kilka razy w nocy za każdym razem kiedy kolejny sen się skończył. Sny przypomina się od końca, więc przypominając sobie go, staraj się ułożyć historyjkę od końca do początku.

Nadaj Tytuł I Datę Każdemu Snu
Zapisuj dokładne daty snów i nadaj im tytuły które pomogą Ci sobie przypomnieć, o czym był konkretny sen kiedy będziesz przeglądał dziennik.

Zapisuj Wszystko
Zapisuj sny ze wszystkimi szczegółami, wszystkie czynności, emocje, kolory. Jak zauważyłeś że jakiś kamyk leżał obok zielonego smoka w czapce czarodzieja, to też to zapisz;)


Wyrób Sobie Nawyk
Najważniejsze żeby zapisywanie snów w dzienniku stało się Twoim rytuałem. Zdecyduj się na jedną formę zapisywania (zeszyt, komputer, dyktafon) i trzymaj się jej cały czas. Jeżeli jest to zeszyt, to używaj jednego długopisu, a zeszyt trzymaj w jednym miejscu (ja trzymałem pod poduszką). Zdecyduj i powiedz sobie że będziesz zapisywał przynajmniej jeden sen dziennie. Chodzi w tym wszystkim o to, że ciągłe powtarzanie jednej rutyny trenuje Twoją podświadomość, żeby automatycznie wykonywała to co chcesz - to powoduje że efekty przychodzą dużo szybciej.

Jak Szybko Możesz Spodziewać Się Efektów?
Jak zawsze efekt jest indywidualny dla każdego (wkurzające co ;P) Ja potrafiłem sobie przypomnieć pierwszy sen już następnego ranka od kiedy zdecydowałem że chcę pamiętać sny. Po około dwóch tygodniach potrafiłem sobie przypomnieć 2-3 sny każdego ranka a po miesiącu 4-5. Najważniejsza jest sumienność i regularność.




Jak Zdobyć Świadomość We Śnie



Click this bar to view the full image.
Sen jest tak samo rzeczywisty jak „normalne” życie, więc trzeba użyć jakiegoś sposobu żeby odróżnić czy śnimy czy nie. Tak naprawdę to teraz gdy czytasz ten tekst, to też mógłby być sen i byś o tym nie wiedział. Dodatkowo gdy śnimy, akceptujemy wszystko co się stanie, np. gdy we śnie siedzisz sobie w domu i serfujesz po internecie, to nie będzie nic dziwnego jak godzilla wejdzie Ci frontowymi drzwiami i da Ci prezent na urodziny -we śnie nasz zmysł krytyczny jest zawieszony.

TEST RZECZYWISTIOŚCI (TR)

Test rzeczywistości polega na wykonaniu czynności która pozwoli Ci jednoznacznie stwierdzić czy właśnie teraz śnisz czy nie. Może zdarzyć się np. że nie będziesz pewien czy śnisz czy nie- to oznacza że prawie na pewno jesteś we śnie. Zrób TR i jeżeli rzeczywiście śnisz, to automatycznie się uświadomisz.

Przykładowe testy rzeczywistości:

Przeczytaj Coś
Zacznij coś czytać, spójrz na coś innego i znów spójrz na to co czytałeś. Jeżeli śnisz, to tekst który czytałeś zmieni się.

Spójrz na zegarek
Spójrz na zegarek, odwróć wzrok i spójrz znowu na zegarek – jeżeli godzina się zmieni to oznacza że śnisz. We śnie zegarki nigdy nie pokazują właściwego czasu, co więcej często zegarki ze wskazówkami nie mają wskazówek, a elektroniczne nie mają cyfr tylko dziwne symbole.

Zaciśnij Palce Na Nosie
Zaciśnij palce na nosie i spróbuj oddychać. Jeżeli możesz oddychać przez palce to znaczy że śnisz

Spójrz na swoje ręce
Spójrz na swoje ręce i przestudiuj czy nie wyglądają dziwnie,. Spróbuj przetknąć palec przez drugą dłoń.

Spróbuj Lewitować
Tylko spróbuj. We śnie wystarczy że sobie o czymś pomyślisz i to się dzieje. Jeżeli zaczniesz lewitować, to od razu uzyskasz świadomość.

Przełącz Włącznik Światła
We śnie włączniki nie działają, a jeżeli działają to zmieniają tylko kolor światła w pomieszczeniu. Jeżeli włącznik nie działa to na pewno śpisz (albo wywaliło korek :D)

Dotknij Lustra
Włóż palec w lustro albo w ścianę. Fajne uczucie ;)


Lepsze Użycie Testów Rzeczywistości


Używałem tej techniki na samych początkach i śmiało mogę powiedzieć że daje świetne rezultaty. Ta technika polega na wyrobieniu sobie nawyku automatycznego robienia TRów w ciągu dnia, wszędzie i o każdej porze, tak żeby potem automatycznie zrobić test podczas snu i się uświadomić .

Np. ja ustaliłem sobie że za każdym razem kiedy patrzę na zegarek to wykonuję TR (moje ulubione to Page Rankingóba latania albo rozpalanie ogniska myślą). Potem podczas snu, gdy przypadkiem spojrzę na zegarek, automatycznie z nawyku robię TR i okazuję się że wzbijam się w powietrze, co znaczy że śnię – automatycznie staję się świadomy.

Możesz np. ustawić sobie alarm w telefonie albo zegarku na odstępy np. 10 minutowe i co dziesięć minut robić test. Jeżeli wyrobisz sobie nawyk, to we śnie też go zrobisz.

Użyj Swoich Znaków Sennych Do Testu Rzeczywistości
Tak samo jak trenujesz nawyk robienia TRów w regularnych odstępach czasu , to możesz powiązać TR, ze swoimi znakami sennymi (dlatego Dziennik Snów jest taki ważny). Po prostu bierzesz swój znak senny (sytuację, rzecz lub osobę która Ci się często śni) i podczas dnia gdy widzisz ją, albo gdy robisz tą czynność (Twój znak senny) to robisz test rzeczywistości. Mi na przykład często śni się radiowóz policyjny (pewnie przykre wspomnienie jak za małolata złapali mnie jak kradłem kod do gry komputerowej w media markt :D ). Wyrobiłem sobie nawyk, że robię TR za każdym razem kiedy w ciągu dnia widzę radiowóz, to powoduje że gdy we śnie widzę radiowóz, to od razu robie TR i staję się świadomy. To prosta i potężna technika, użyj jej.


To już wszystko! Te techniki i dziennik snów pozwolą Ci przy odrobinie praktyki i samozaparcia nauczyć się świadomie śnić. Poczytaj jeszcze co można robić żeby utrzymać się dłużej w świadomym śnie.



PS Jedni mają spontaniczne świadome sny od urodzenia, inni muszą się postarać żeby się ich nauczyć, ale fakt jest taki że, każdy może to zrobić. Jednym efekty przychodzą szybko innym wolniej – ale systematyczność Page Rankingędzej czy później zostaje nagrodzona.

W tym wypadku trochę Twojego wysiłku zostanie nagrodzone pięknymi i fascynującymi przeżyciami do końca życia – raz się nauczysz i będziesz śnił świadomie już zawsze. Życzę Ci fajnej zabawy ;)



DODATKOWE MATERIAŁY





Jak Utrzymać Się Dłużej W Świadomym Śnie


Gdy pierwszy raz uda Ci się osiągnąć świadomość we śnie, możesz się tak podekscytować że Cię z niego „wywali” (pamiętam jak sam tak miałem ;) ) dlatego postaraj się być jak najbardziej opanowany i spokojny.

Może też się zdarzać, że będziesz czuł jak sen zanika, jak się rozmywa i traci klarowność. Wtedy możesz spróbować użyć którejś z technik poniżej:

Kręć Się Wokół Własnej Osi
Zacznij kręcić się bardzo szybko wokół własnej osi (nie będzie Ci się kręciło w głowie) i powiedz do siebie „Jak się zatrzymam to będę wciąż we śnie” albo „ Jak się zatrzymam to będę [miejsce w którym chcesz się znaleźć]” Możesz użyć tej techniki również jako „teleportu” do innych miejsc.

Pocieraj Ręce
Patrz na swoje dłonie i pocieraj nimi jednocześnie powtarzając „Wciąż jestem we śnie”

Zrób Listę Rzeczy Do Zrobienia
Jeżeli nie będziesz wiedział co chcesz robić podczas świadomego snu, to może się okazać że szybko wchłonie Cię zwykły sen. Żeby temu zapobiec, zrób sobie przed snem w myślach listę rzeczy które chcesz zrobić podczas świadomego śnienia.

Krzycz
Kiedy czujesz że sen traci klarowność krzyknij „Zwiększam ostrość snu” ( nie wiem dlaczego ale śmieszy mnie to – zawsze się śmieję jak tak drę ryj we śnie :D) albo „ Klarowność razy 1000”




Co Można Robić W Świadomych Snach


Co można robić w świadomych snach ? Jednym słowem wszystko co sobie możesz tylko wyobrazić . We śnie wystarczy że sobie o czymś pomyślisz, a to się staje natychmiast rzeczywistością. Polecam pobawić się następującymi rzeczami na początek:

Lataj
Latanie to nieziemskie przeżycie i powinno być jedną z pierwszych rzeczy jaką zrobisz. Latanie w zwykłym świecie np. samolotem albo skoki na spadochronie są fascynującymi przeżyciami, a co dopiero we śnie, gdzie odczuwasz wszystko jeszcze mocniej i intensywniej. Są różne sposoby latania, każdy preferuje coś innego. Można latać machając rękoma jak ptak, na supermena, pływając, lecieć na dywanie, możesz przekształcić się np. w ptaka i lecieć.... nie ma ograniczeń. Niektóre osoby mają problemy z lataniem wysoko, inne z lataniem z ultra szybką Page Rankingędkością – jeżeli masz takie problemy to spróbuj po prostu zmienić styl w jakim latasz.

Zwiedzaj Świat Swojego Snu
Skorzystaj z tego że masz pełną kontrolę nad snem, zwiedzaj sobie świat, szukaj ścieżek, szukaj symboli, przenoś się w różne lokacje.

Baw Się
Transformuj się w różne zwierzęta (będziesz rzeczywiście czuł i widział jak zwierze w które się zamieniłeś), zmieniaj płeć, zrób się niewidzialnym, przechodź na drugą stronę lustra i sprawdź gdzie wylądujesz

Uprawiaj Sex
Uprawiaj sex z kimkolwiek chcesz, gdziekolwiek chcesz (bez ciąży i bez hiv :D). Wiele osób śni świadomie głównie z powodu ogromnie przyjemnych doświadczeń seksualnych jakie można przeżyć w świadomych snach. Orgazm we śnie jest kilkunastokrotnie silniejszy niż w normalnym świecie.

W obiegu jest jedna historia kobiety, która latała sobie po niebie i spotkała na drodze wielką chmurę w kształcie penisa. Przeleciała przez tą chmurę i w tym momencie poczuła tak olbrzymi orgazm przeszywający jej ciało, że aż obudziła się jeszcze drżąca.

Odkryj Kim Lub Czym Byłeś W Przeszłym Życiu
Stwórz we śnie drzwi i powiedz sobie że jak przez nie przejdziesz to przeniesiesz się do Twojego przeszłego życia.

Przywołaj Swojego Patrona/Opiekuna
Każdy ma swojego patrona/opiekuna. Są to ludzie bądź istoty z innej planety które nas prowadzą i które się nami opiekują. Wystarczy że powiesz na głos „Przywołuję Cię mój opiekunie, chcę Cię zobaczyć”

Zwalcz Swoje Koszmary
Najłatwiejszym sposobem żeby zwalczyć koszmar jest skonfrontowanie się z nim. Gdy śnisz świadomie nie musisz się go bać, bo jesteś świadomy że jest on tylko wytworem Twojej wyobraźni. Jeżeli np. goni Cię jakiś potwór, to zatrzymaj się i zapytaj go prosto w oczy „Czego ode mnie chcesz?” Koszmar może wtedy Ci powiedzieć coś ważnego, może nie powiedzieć nic i zniknąć, może Cię też zaatakować. Jeżeli Cię zaatakuje to żaden problem, możesz z nim wygrać w 2 sekundy- to Twój sen. Jeżeli tak się stanie, to po tym jak go pokonasz poproś go o prezent – w taki sposób przeistoczysz agresję w coś przyjemnego.

Ja nie miałem osobiście nigdy koszmarów, ale krążą historie o ludziach którym ich koszmary np. wręczyły kierownicę samochodową mówiąc „goniłem Cię cały ten czas bo ciałem Ci tylko to dać”



Inne Metody Osiągania Świadomego Snu


.
MILD

Autorem tej techniki jest LaBerge. Polega ona na obudzeniu się z normalnego snu i położeniu się ponownie spać z intencją wejścia w świadomy sen.
Krok 1. Powiedz sobie przed snem, że po obudzeniu się będziesz pamiętał swój normalny sen. Gdy już się obudzisz, przypomnij sobie z niego jak najwięcej szczegółów.
Krok 2. Kładąc się z powrotem spać, skieruj swoją uwagę i intencję na to że chcesz mieć świadomy sen. Zasypiając powtarzaj w myślach „Zasypiam i mam świadomy sen, jestem w pełni świadomy że śnię”
Krok 3. Wizualizuj jakbyś był we śnie. Wyobraź sobie siebie w scenerii snu, jaki miałeś przed obudzeniem. Jeżeli nie pamiętasz snu, to wyobrażaj sobie siebie w świadomym śnie (np. jakbyś latał). Powtarzaj kroki 2 i 3 aż do zaśnięcia

Jeżeli wszystko poszło ok, powinieneś zasnąć i zacząć świadomie śnić.


WILD

Ta technika polega na przejściu ze stanu w którym jesteś obudzony, bezpośrednio do snu. Jest to możliwe za pomocą wyłapania fazy w której masz hipnagogi (granica między snem a byciem obudzonym) i skupieniu się na nich. Po prostu musisz obserwować jak się rozwijają i jeżeli zostaniesz odpowiednio długo świadomy to przejdziesz bezpośrednio do snu. Hipnagogi mogą mieć przeróżne kształty, począwszy od kolorowych kropek i kresek po pełne obrazy i scenki.

Oto jak to zrobić w 3 krokach:

Zrelaksuj Się
Połóż się wygodnie i zamknij oczy. Kiedy wdychasz powietrze napnij mięśnie stóp, kiedy wydychasz rozluźnij je. Potem przy wdechu napnij mięśnie łydek i rozluźnij je przy wydechu. Rób tak z każdymi mięśniami aż dojdziesz do głowy. Gdy zrobisz to dobrze, powinieneś się czuć totalnie rozluźniony- Twój mózg powinien przejść na fale alfa.

Zwracaj Uwagę
Teraz musisz zostać przytomny i nie odpłynąć w sen. Żeby to zrobić możesz:

  • Liczyć 1- Śnię, 2 Śnię, 3 Śnię itd.
  • Zwracać uwagę na swój oddech i liczyć wdechy i wydechy.
  • Wyobrazić sobie siebie idącego po schodach w dół, liczącego każdy stopnień
  • Kombinację kilku z powyższych
Wejdź W Sen
Jeżeli zostaniesz przytomny to dotrzesz do stanu gdzie hipnagogi będą stawały się coraz wyraźniejsze a Ty będziesz czuł że możesz wejść w sen. Nie da się opisać tego uczucia, to po prostu wiesz. Kiedy dotrzesz do tego momentu, po prostu złap jakiś obraz i zrób zbliżenie na niego – to powinno Cię wciągnąć w sen.

Ćwicz
Przy tej technice najtrudniej jest zostać przytomnym i nie odpłynąć w sen, dlatego może minąć trochę czasu zanim ją opanujesz, ale naprawdę warto. Gdy już opanujesz ją dobrze, będziesz w stanie wejść w sen bez odliczania – wystarczy się zrelaksować.



WBTB

Ta metoda jest uważana za bardzo efektywną, ja jej nie Page Rankingóbowałem, bo po prostu jestem śmierdzącym leniem. Polega ona na ustawieniu sobie budzika kilka godzin wcześniej niż planujemy wstać. Gdy się obudzisz idź i porób coś związanego ze świadomym snem. Możesz poserfować po stronach w internecie o świadomych snach, poczytać dziennik snów itp. Kiedy czujeszże świadomy sen to jedyna myśl która prześladuje Twój umysł, możesz pójść ponownie spać.

Można łączyć tą technikę z MILD i WILD.


Ciekawe Zjawiska Związane Ze Snem


Mogło się zdarzyć że przeżyłeś już niektóre z niżej opisanych przeze mnie zjawisk w przeszłości. Jeżeli tak, to teraz się dowiesz czym tak naprawdę są, a jeżeli nie, to będziesz wiedział czym są jeżeli Ci się kiedykolwiek przydarzą.

Fałszywe Przebudzenie
Fałszywe przebudzenie ma miejsce kiedy się obudzisz i robisz wszystkie normalne czynności jakie robisz np. rano (wstajesz z łóżka, myjesz zęby) ale tak naprawdę to wciąż jest sen. Po chwili budzisz się jeszcze raz i dopiero zauważasz że nie obudziłeś się tak naprawdę. Czasem dzieją się ciekawe rzeczy, bo możesz się fałszywie przebudzić i zacząć zapisywać sen który śnił Ci się tej nocy, by po chwili obudzić się jeszcze raz – może to być irytujące dla osób które często mają fałszywe przebudzenia;) Możesz również przekształcić fałszywe przebudzenie w świadomy sen, wystarczy że zrobisz test rzeczywistości. .

Paraliż Przysenny
Kiedy śpisz Twój mózg nakłada na Twoje ciało „klatkę” która paraliżuje i blokuje wszystkie Twoje mięśnie. Ma to na celu to, żebyś nie poruszał np. rękoma i nogami kiedyś śnisz. Może zdarzyć się, że przebudzisz się ze snu wciąż mając nałożoną klatkę – wtedy jesteś obudzony ale nie możesz się poruszać. Często temu zjawisku towarzyszą halucynacje – ludzie opisywali że czuli i widzieli kosmitów którzy chcieli wyciąć im organy, że słyszeli widma, jęki, krzyki, widzieli duchy. Dla kogoś kto nie wie czym taki stan jest wywołany, może to być straszne przeżycie.
Jeżeli zdarzy Ci się obudzić sparaliżowanym, to żeby przywrócić sobie władanie nad ciałem wystarczy poruszyć jakąś częścią ciała – wystarczy że poruszysz tylko delikatnie a wróci Ci władanie we wszystkich mięśniach. Skup się np. na dużym palcu u nogi i ze wszystkich sił fizycznych i mentalnych staraj się nim poruszyć. Gdy uda Ci się tylko drgnąć nim, paraliż minie.


Czym Są Sny


Jest wiele teorii na to czym są sny. Przybliżę Ci kilka z nich:


Naukowa
Twój mózg posiada specjalny ośrodek odpowiedzialny za sny który uaktywnia się w fazie REM. Gdy to nastąpi, Twój umysł zostaje bombardowany losowymi impulsami i stara się złożyć z nich coś sensownego. I tak powstaje sen :D

Sceptyczna
Sen jest wynikiem układania i porządkowania przez mózg wydarzeń i doświadczeń z całego dnia.


Psychologiczna
Twoje sny są niejako mechanizmem zabezpieczającym dla Twojej podświadomości, która daje upust i uwalnia podczas snu wszystkie rzeczy których nie mógłbyś zrobić w normalnym życiu. Rozładowuje się ze wszystkich nagromadzonych informacji, a że prawda i klarowne obrazy mogłyby być zbyt szokujące, to używa ona symboli.

Duchowa
W snach otrzymujesz znaki, sygnały i informacje od Boga. Możesz je rozszyfrować i wyciągnąć z nich prawdę dla siebie.

Moja Teoria
A co za różnica czym jest sen – nie dbam o to. Ważne jest to, że świadomy sen pozwala mi świetnie się bawić, rozwijać i poznawać nowe rzeczy, pozwala rozwijać moją kreatywność i wyobraźnię, Czy sen ma jakieś symbole i znaczenia pozaziemskie ? Nie sądzę, a jeśli tak to nie dbam o nie.




Historia Świadomego Śnienia


Pomimo tego że świadome śnienie zdobywa we współczesnym społeczeństwie coraz to większą popularność, to nie jest one wynalazkiem współczesnej generacji. Korzenie świadomego śnienia sięgają czasów starożytnych lecz dopiero współczesny człowiek zaczął badać naukowo fenomen tego zjawiska.
Technik świadomego snu używali szamani starożytnych plemion, żeby kontaktować się z Bogami, z duchami i żeby szukać odpowiedzi na nurtujące ich pytania. Najstarszymi znanymi ludźmi którzy potrafili śnić świadomie byli żyjący przeszło 40.000 lat temu aborygeni.
Tybetańscy jogini używali świadomego snu żeby przebudzić się ze „snu” jaki my nazywamy rzeczywistością. O świadomym śnie wspominali tacy ludzie jak Św. Tomasz z Akwinu czy Sigmund Freud. Współczesne badania nad snami rozpoczął w 1977 LeBerge, które na początku nie przynosiły rezultatów, ale przyniosły rozgłos publiczny który padł na temat snów. LeBerg jest również autorem techniki wywoływania świadomego snu MILD.


Autorem tego artykułu jest:
Bartłomiej Pietrasz
Druga Droga - Bartlomiej Pietrasz - Rozwój Osobisty I Filozofia Tylko Dla Inteligentnych

Artykuł długi, ale ciekawy. Już od dzisiaj zaczynam zapisywać swoje sny ;) Idę sobie dzienniczek założyć ;P Dieta ok, zmieściłam sie w 300kcal. Do końca dnia nic nie jem, a teraz lecę na majowe. Jutro będę miała więcej czasu, więc zamieszczę thinspiracje.