Do obiadu nic. Potem 2 paczki chipsów, zupka chińska na sucho, pomidor, omlet i trochę dżemora. Załamka.Zostałam zaproszona na melanż w piątek. I <3 wódka ;) Jutro napiszę więcej, bo nie mam za bardzo czasu. Muszę sie uczyć. Na wadze w dalszym ciągu 57.7 kg.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz