wtorek, 6 marca 2012

Poniedziałek./Wtorek, bo równo 00:00

Cóż.
Wiem, że piszę średnio na jeża.Moje sprawy osobiste stały się już tak bolesne, że chyba nie dałabym rady bez moich tradycyjnych metod radzenia sobie z bólem psychicznym.
Nic szczególnego, mam tylko kilka czerwonych kresek na kościach biodrowych (bo nikt nie widzi!)
Piszę tę historię już setny raz, i nadal nie mogę w nią uwierzyć.
Takie dni, jak zeszły piątek, drugiego marca, istnieją tylko dlatego, że niektórzy ludzie wierzą w magię.
Ja wierzę.
Mieliśmy występy w szkole. Miałam dobry nastrój, więc nawet się do Ciebie uśmiechnęłam.
Nie żałowałam tego.Kocham Cię.
Wieczorem piliśmy sobie w lasku koło cmentarza, ze znajomymi.Nikt nie wie, jak to się stało.
Nie żałowałam tego. Kocham Cię.
Bawiliśmy się dymem papierosowym. Z ust do ust, czy coś w tym stylu. Mogłam poczuć Twoje wargi na moich.
Nie żałowałam tego. Kocham Cię.
Powiedziałeś, że zimno Ci w ręce. Mi też było zimno. Złapaliśmy się za nie i zacząłeś grzać moje.
Nie żałowałam tego. Kocham Cię.
Z tyłu szła D. Puściliśmy się. Chłopaki chcieli Cię do niej zaciągnąć, ale wolałeś być ze mną. Wróciłeś.
Nie żałowałam tego. Kocham Cię.
Poszliśmy odprowadzić naszą koleżankę razem z grupką kolegów. Szliśmy przed nimi trzymając się za ręce. Powiedziałeś że głupio wyszło z D. Nie kłamałeś. Nie mogłeś kłamać.
Nie żałowałam tego, Kocham Cię.
Zapytałeś, czy noszę pierścionki, powiedziałeś że nie lubisz horrorów, bo potem przez 7 dni boisz się chodzić sam do łazienki.
Nie żałowałam tego, Kocham Cię.
Wybraliśmy polną nieoświetloną drogę, kiedy reszta poszła szosą. Nadal trzymaliśmy się za ręce. To było takie piękne.Jak nasz mały raj, w samym środku piekła.
Nie żałowałam tego, Kocham Cię.
Złożyłam Ci zaległe życzenia urodzinowe. Rozmawialiśmy. Patrzyliśmy na księżyc, lekko oświetlający wszystko dookoła. Nie czułam chłodu. W końcu czułam ten błogi stan, który był mi pisany. Doszłam do wniosku, że moje miejsce jest przy Tobie.
Nie żałowałam tego.Kocham Cię.
Na pożegnanie zaproponowałam przytulenie. I w końcu, pierwszy raz powiedziałeś mi ,,tak".
Pierwszy i ostatni raz.
Ale nie żałowałam tego. Kocham Cię.
Mocno przytulasz. W końcu poczułam co to znaczy żyć.
Nie żałowałam tego. Kocham Cię.

Kocham Cię, Kocha, wciąż Cię kocham, kurwa i nie znam już innych słów.

Ale nie żałuję tego. Mimo że nadal jesteś z nią. Mimo że masz mnie gdzieś. Mimo że jestem dla Ciebie nikim.
Ale nie żałuję niczego w moim życiu.
Nigdy, niczego.
Teraz to boli, ale wtedy byłam szczęśliwa. I to właśnie się liczy, Ten błogostan którego doznałam, nieporównywalny z niczym innym.
Przynajmniej teraz wiem, gdzie jest moje miejsce. Chociaż już nigdy nie będzie mi dane być w tym miejscu.

Dawno temu Księżyca Blask uśmiechnął się do naszych snów.
I nie żałuję tego, bo Cię kocham.

http://www.youtube.com/watch?v=QA4bn_cKiS4