niedziela, 19 lutego 2012

Niedziela.



tumblr_lhk8ldLrud1qagi40_large.png
Prześlicznie.
Po tym jak w kilka tygodni wróciła mi waga sprzed roku (60kg) przyda mi się w końcu odrobina dyscypliny.
Jestem po nieprzespanej nocy. Oglądałam ,,pamiętniki z wakacji" o 8 był kościół, a o wpół do dziesiątej śniadanie: czerwona herbata, duże jabłko (90) i sałata lodowa (mniej niż 10).
Razem prawie 100 kalorii na 500 możliwych. Postaram się zjeść jak najmniej obiadu. Co raczej nie będzie trudne, bo w najgorszym wypadku będę zmuszona do ziemniaków i surówki, jako że w naszym domu, niedzielne obiady składają się z mięsa i zapychaczy.
Nie jem mięsa.
Zrobiłam 70 brzuszków. Mam ambicje na 1000 dziennie. Myślę, że dałabym radę, bo w robieniu brzuszków mogę się nazwać mistrzynią. Do tego codziennie rozciąganie i w miarę ocieplenia się na dworze rower i bieganie. Postaram się jak najczęściej wychodzić na dwór po posiłkach. Chociaż na pół godziny, ale zawsze.
Tym razem się nie poddam.
Pamiętam, jak rok temu pisałam, że moim marzeniem jest czerwone bikini. Teraz jest nim raczej możliwość posiadania STYLU. Takiego jak dziewczyny z serialu ,,skins". Będę chodziła w szalonych kolorowych ciuszkach, doskonale leżących i wyrażających mnie.
To będzie takie urocze.
Cele:

  • 55
  • 52
  • 49
  • 45
  • 40
  • 38
Urocze.
Zdecydowanie urocze.
septagonstudios:

Ladislav Hubert
Trzymajcie kciuki.

Brak komentarzy: