środa, 18 stycznia 2012

Środa.

Cóż. Dzisiaj są Twoje urodziny. Na pewno będą urocze. Przynajmniej dla Ciebie. Pójdziecie sobie po szkole do restauracji, dostaniesz od niej misia, a potem będziecie chodzić za rękę, przytulać, całować i cieszyć się swoją miłością.
Bardzo uroczo.
Raczej się pozbieram. Nawet już czuję się lepiej, naprawdę. Ale chyba zrobię sobie przerwę do końca tygodnia. Jeszcze nie jestem w stanie tego oglądać. Wczoraj nic nie jadłam, dzisiaj mam podobny zamiar. I jutro. I aż do niedzieli. Będę idealnie chuda.Będę się głodziła i ćwiczyła do utraty tchu. Będę anorektyczką. Może wtedy dotrze do Ciebie to, jak mnie skrzywdziłeś. Dawałeś złudną nadzieję, a ja się nabrałam. Nie musiałeś do mnie pisać. Ale teraz przynajmniej wiem, że nie jesteś mnie wart.
Pamiętaj, to do Ciebie wróci. Ta Twoja rzuci Cię po miesiącu, czy dwóch. Jeżeli się w niej zakochasz, to gdybym Cię tak nienawidziła, może nawet byłabym w stanie Ci współczuć. To Cię naprawdę zaboli.
muszę posprzątać w pokoju i wyglądać na smutną i załamaną. Cóż.

Zdecydowanie nie jest uroczo.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Musisz coś zjeść! Dla zdrowia! Co z tego, że będziesz "perfekcyjna" (dla każdego znaczy to co innego), jeśli będziesz słaba i nie będziesz potrafiła się cieszyć? Rozumiem, że chcesz być idealnie chuda. Nie będę tutaj nic mówić ani cię pouczać na ten temat, bo wiem, że jest to zamknięte w twojej psychice bardzo głęboko. Ale pamiętaj, że dużo ważniejsze jest Twoje zdrowie. Mam nadzieję, że w porę się opamiętasz ;D. Może znajdziesz jakiś inny, lepszy sposób na bycie idealną? ;*

Pozdrawiam ;)

Anonimowy pisze...

Flow. - to jest blog typu Pro Ana. Prawdziwe anorektyczki nie zwracają uwagę na stan zdrowotny, więc jeśli nie masz o czymś pojęcia, nie wypowiadaj się w tej kwestii.