Hej. Wiem że dawno nie pisałam. Z 61 kg, zeszłam znowu na 58.Chyba zrobię dzisiaj głodówkę. Mama pozwoliła mi zostać w domu, bo wczoraj w szkole zrobiło mi się słabo. Cóż, tak naprawdę, to byłam po prostu masakrycznie wkurwiona i chciałam się wyrwać wcześniej. Cóż, moje umiejętności aktorskie nie znają granic.
Cóż, postanowiłam, że jak osiągnę 55kg pozwolę sobie kupić coś ładnego na allegro. Buty, szal, albo torebkę. W ogóle ostatnio oszalałam na punkcie rzeczy w kwiatki.Są takie jesienne!
Kocham jesień. Ale to co teraz mamy, to jakaś końcówka lata. Nie lubię słońca, ciepła i błękitnego nieba. A dzisiaj jak na złość. Ah, kiedy przyjdzie ta piękna, szara, deszczowa jesień?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz