czwartek, 15 września 2011

Czwartek.

Hej. Dzisiaj nie zjadłam absolutnie NIC i jestem z siebie całkowicie i nieodwołalnie zadowolona. Wstałam, wkurwiłam się śniadaniem (bułka z serem i szynką).Do woreczka i po śniadaniu. W szkole...cóż, problemów jako takich na razie nie ma. Tyle że kupiłam złe repetytorium do niemca (30zł) i teraz muszę kupić drugie (także 30zł) drugie kupię za swoje pieniądze, bo nie chcę już wkurzać matki Tak więc te 2 tygodnie zbierania kasy, raczej na nic się zdały. Znalazłam inny sposób zarabiania, a mianowicie- pisanie wypracowań. Kocham polski i tego nie ukrywam. Bardzo dużo czytam i wręcz kocham tworzyć, więc myślę że jakoś mi to w miarę pójdzie. Pierwsze zlecenie: czterdziesto zdaniowe wypracowanie w formie zapisków dziennika z wakacji. Niby nic, ale jak koleżance się spodoba, to będzie 10zł :)
Chcę sprawdzić jak długo wytrzymam na głodówce. Początkowy cel to niedziela, lecz jeśli będę czuła się na siłach przedłużę ją do wtorku, a nawet czwartku. Potem po kolei od 50 do 200kcal na dzień przez 2 tygodnie, a potem dieta ABC. To tyle. Kończę, bo muszę się uczyć. Trzymajcie się Motylki :* }|{

Brak komentarzy: