sobota, 9 kwietnia 2011

Sobota

Sorka że tak długo nie pisałam, ale miałam ograniczony dostęp do internetu dzięki moim kochanym rodzicom.
Więc dzisiaj wstałam o 9 (położyłam się wcześniej bo nie było prądu- średniowiecze xd). Zjadłam więcej niż bym przypuszczała, chipsy, princesse i wgl.Wypiłam potem szklankę bardzo osolonej wody, ale nie udało mi się, jak zwykle zwymiotować ;/. Za to cholernie zaczął boleć mnie brzuch. Strasznie. Przez jakieś 5 min nie mogłam się ruszyć. Masakra.
Dzisiaj chodziłyśmy z koleżankami po mieście i gadałyśmy.W następną sobotę planujemy iść na dyskotekę...ale będzie biba.Oczywiście wrócę do domu najebana w trzy dupy, ale co tam. Raz się żyje.Jutro zaczynam ABC, bo potrzebuje w końcu diety, której rodzice nie będą mogli się czepiać. Jutro napiszę więcej, bo teraz jakoś nie mam ochoty. Pa.

Brak komentarzy: