Witajcie Motylki.
Jako że dieta idzie mi naprawdę opornie, postanowiłam na jakiś czas z niej zrezygnować. Za to przestawiłam się na postępowanie według chińskiej zasady: ,,śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi".
Muszę od nowa przyzwyczaić organizm do małych porcji jedzenia.
Co do szkoły, cóż, średnia 3,86. Mgło być lepiej, ale nie narzekam. Ignorowanie S. poszło mi dzisiaj lepiej, niż mogłabym się spodziewać.
Idę na spacer. Paa :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz