czwartek, 15 grudnia 2011

Czwartek.

Wiem, że mnie nienawidzisz. Chyba nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo. Myślisz że mnie lubisz, ale robisz wszystko, by mnie zranić. Wiesz jak bardzo mnie ranisz? Nie wiesz.
I się nie dowiesz. Przecież nie zagadam. Po co. Żebyś był miły z grzeczności, czy żebyś zapytał mnie, jak tam w szkole. Czy ja kiedykolwiek coś Ci zrobiłam?Po prostu bujałam się w Tobie od pierwszej klasy. No ale serio, nie miałam nawet odwagi zaprosić Cię na facebooku, więc raczej nie odczuwałeś narzucania się z mojej strony.
Więc pytam, do kurwy nędzy za co to? Po co pisałeś?
Ale nie, teraz jest jeszcze lepiej. Przecież zapomniałam dodać, że mam PERFEKCYJNĄ przyjaciółkę. Reszty możecie się domyślić. Staszek+ Dagmara= idealna para.
Wbijcie na mój pogrzeb.

Myślałam że takie rzeczy zdarzają się  na blogach zakochanych nastolatek-pojebusek. Ale nie, to musiało zdarzyć się w moim życiu. Przyjaciółka którą znam od przedszkola, z którą spędziłam najpiękniejsze lata mojego dzieciństwa staje sie obiektem uczuć chłopaka, którego kocham.Ale najlepsze, ona uważa że wszystko jest w porządku. Oczywiście. Kolega z klasy nie posyła namiętnych spojrzeń. Kolega z klasy nie gada z Tobą na dworze. Założę się, że teraz pewnie masz na sobie jego kurtkę, bo wyszłaś w krótkim rękawku.Tylko czemu ja muszę na to patrzeć? Za co?
Nie rozumiem.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

skąd ja to znam.wiem co czujesz.od dwóch lat na to patrzę. trzymaj się, bo wiem jak to boli, dużo mniej niż głębokie cięcie się. to jak cięcie się, głęboko w sercu.