niedziela, 17 lipca 2011

Ja jebie -.-'

Nie no nie wytrzymam. Jestem nażarta cukierkami. W ogóle ostatnio wpierdalam wszystko, co widzę. Jak odkurzacz. Żrę, żrę, żrę. Nie wiem co się dzieje. Nie wyrabiam.
Przykuję się do kaloryfera, żeby nie móc iść do lodówki.
Zaszyję sobie usta.
Potnę sobie język żyletką.
Byleby tylko przestać żreć.
Skrzydła mi odpadły. Jakiś bachor mnie złapał i je wyrwał. Pozostawiając tylko czarną poczwarę, której odwłok zajmuje 3/4 ciała.
Na 4 dni jadę nad morze. Naładuję akumulatory.
I zacznę dietę 800kcal. I małymi krokami powrócę.
W sumie to cieszę się na to morze...

Brak komentarzy: