Hej. To znowu ja. Wiem że nie piszę, ale wiecie jak jest. Lato- coraz więcej czasu na dworze... Cieszę/nie cieszę się z powodu wakacji. W końcu nie będę mogła pokazać się w stroju, bo jak ja wyglądam?!
Dzisiaj już jest git, 55.8 kg. Czyli lepiej. W ogóle jestem pełna motywacji. Coś czuję że teraz będzie już z górki.
Odkryłam że nie potrafię się ponownie zakochać. Piszę teraz z Jonatanem (dosłownie cztery dni, ale piszemy 24/h). Poznała nas koleżanka. Tym razem nie oczekuję od niego że się we mnie zakocha, czy coś, jak to było z poprzednimi chłopakami. Mam normalnie i na luzie wyjebane. To dziwne, nawet jak na mnie. Karolek się na mnie fochnął, ale nie za bardzo mnie to obchodzi. W ogóle czuję taki spokój.
Jonatan jest fajny. Lubię go. Nie że tak lubie-lubię, tylko po prostu lubię bo jest fajny. I ładny, ale to szczegół. Strasznie skromny- nie chce uwierzyć że dobrze gra w piłkę. A dobrze gra. I potrafi mnie podnieść. Normalnie, tak jak chłopak podnosi dziewczynę. Chyba to mi dodaje motywacji- żeby mnie nosił z przyjemnością. Nie robię planów na wakacje, bo i tak nie będę w stanie ich zrealizować. Po prostu- nic nie jeść, dużo ćwiczyć i wstawać możliwie wcześnie. I jak najmniej czasu przed komputerem, za to dużo na powietrzu. Plus oczywiście codziennie nowe notki dla Was ;) Cieszę się, że czytacie mojego bloga.
Czuję się lekko i bosko. Miałam dzisiaj zrobić głodówkę, ale dałam się namówić dwóm brzoskwinkom. Jestem strasznie pełna pozytywnej energii. Kocham lato. I kocham pogodę, jaką teraz mamy- chmury i chłodny wiaterek. Nie cierpię upałów. Praktycznie został tydzień do końca roku szkolnego. Bałam się że będę tęsknić za Karolem, ale nie, bo już mnie nie interesuje. A z Jonatanem będziemy się widywać prawie codziennie. Tak więc wszystko się układa- nareszcie.
Trzymajcie się chudo i nie poddawajcie się. Wnet i Was nagrodzi los. Każdego w końcu wynagradza. Nawet takiego nieudacznika jak ja. I w końcu odnalazłam sens życia- Anę. Ona doda mi skrzydeł i polecę do nieba, tam gdzie moje miejsce <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz