środa, 15 czerwca 2011

Środa

Hej. Ja wiem czy jest źle? Już sama nie wiem jak jest. W szkole były straszne nudy. Praktycznie nic nie robiliśmy. Jonatan był zajęty moją przyjaciółką- na mnie nawet nie spojrzał. Muszę się pogodzić z tym, że grubych nikt nie chce. Właściwie to mnie nikt nie chce. Nie ważne czy byłabym ładna i chuda. W obu tych przypadkach i tak nikt by mnie nie zauważył. Miłości nie ma i koniec.
Dziś- cóż, dzień jak co dzień. Jestem gruba, brzydka, facet, który mi się podoba mnie olewa, mam burdel w pokoju i jestem głodna nie potrzebuję jedzenia. A poza tym luz. Wstałam około siódmej, umyłam się, zjadłam spore jabłko, waga pokazała 55.8 kg( ale po jabłku, więc pewnie jest trochę mniej ^.^). Ze szkoły wróciłam z buta( 2km w 23min, zmierzyłam). Na obiad zjadłam ok. 100ml zupy pomidorowej i trochę arbuza.
Plan na dziś:

  • nie jeść
  • dużo pić
  • posprzątać w pokoju 
  • wymienić wodę rybkom
  • 2 godziny na rolkach
  • godzina na rowerze
  • zestaw ćwiczeń na szpagat (x2)
Muszę kupić dres. Patrzałam na allegro i spodobał mi się ten zestaw:
No naprawdę, mogliby mieć mniejsze. Może coś jeszcze znajdę.
W każdym razie idę sprzątać w pokoju ;)

Brak komentarzy: