niedziela, 17 kwietnia 2011

Niedziela

Wstałam tam o 10 chyba i sb śniadanko zjadłam; wafel ryżowy, sałata i rzodkiewka. Do tego herbatka. Na obiad troszkę ziemniaków, mizerię i trochę kurczaka.Na kolację omleta z dwóch jajek i kawałek placka;//
Jak mniemam zmieściłam się w limicie 500kcal, może trochę przekroczyłam. Byłam na takim joggingo-spacerze.Potem robiłam sobie słit focie xd Mam nogi jak dwie szafy. Waga ani rusz.Zamówiłam już nową, dojdzie jakoś w tym tygodniu.Jutro kolejny dzień 500kcal.Postaram się zjeść mniej niż dzisiaj. Przez kolejne trzy dni jestem zawalona sprawdzianami i poprawami więc raczej nic nie napiszę, a jak już to mało co.Kończę. Pa;)

Brak komentarzy: