Parę minut przed pierwszą.
Dziwny dzień. Wczoraj też.
Pisałam wczoraj z KIMŚ KTO MNIE NIE INTERESUJE no i cóż. Parę czerwonych kresek na dekolcie, biodrach i żebrach jest.
Rano, o dziwno, lepiej. Chciałam posprzątać w pokoju, ale z moim zapałem.. ;/
Byłam u koleżanki. Na fecebooku znowu afera, czego to ja nie piję i nie palę. No ale cóż.
Jem zbyt dużo, by o tym pisać. Czy mogę się jeszcze nazywać motylem? Nie. Zdecydowanie nie.
Nie przestrzegam żadnych zasad. Nie robię nic, by być bliżej celu. Nie staram się wystarczająco mocno.
Potrzebuję motywacji, kopa w dupę i do przodu.
Do sylwestra 50 kg i ani grama więcej.
Ave.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz