środa, 16 listopada 2011

Środa.

No kurwa. Czemu nie odpisujesz? Napisałam do Ciebie 7min temu. Tylko po to, żeby nie wyszło, że tylko Ty się starasz. Proszę, odpisz. Wiesz jak tęsknię?
Nie widzę Cię kilka godzin a szaleję. Kocham jak mówisz mi rano ,,hej" w szkole. Masz takie śliczne niebieskie oczy.
Odpisałeś. Kilka sekund temu.Za bardzo mi na Tobie zależy. Chyba za szybko się przywiązuję.
O wiele za szybko.
Cóż, ale jesteś, prawda? Dla mnie. Sprawiasz, że nie myślę teraz o kolacji, tylko wyobrażam sobie idealną randkę z Tobą.
Cóż, dzieje się. Ostro się dzieje. Nie wiem, kiedy ostatnio pisałam, pewnie wieki temu. No ale cóż. W życiu mi się trochę pomieszało. Było kilka imprez, kilka odpałów. Parę jedynek z niemieckiego i kilka piątek ze sprawdzianów. Dużo nauki, mało ćwiczeń. Nie wspominając o diecie, której nie przestrzegam. Tyję, tyję, wciąż tyję. Muszę schudnąć. A raczej CHCĘ schudnąć, dla Ciebie i dla siebie samej. Żebyśmy nie wyglądali dziwnie.

Dzisiaj? Trochę płatków na śniadanie, dwa naleśniki i serem i dodatkowym cukrem na obiad, jabłko i brak kolacji.
Nienawidzę siebie i tych tłustych nóg.
Cóż, na dole moje osobiste zdjęcie :) Nudziło mi się ^^

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Będzie dobrze. Jestem z Tobą, życzę Ci szczęścia. Od dawna czytam Twojego bloga, uda Ci się, po prostu w to uwierz. Teraz masz kolejną motywację: poznany chłopak. :) Trzymaj się chudo. :* {Jadlowstret-Psychiczny.blog.onet.pl}