piątek, 29 lipca 2011

Piątek.

Dziwnie się czuje. Tak jakoś. Kurde nie wiem. Smutno? Samotnie?Nie. Nie wiem. Dziwnie.
Dwa jabłka
Dwie śliwki
Trochę ryby
Wstałam o wpół do jedenastej. Podsmażyłam w opiekaczu do kanapek trochę sera i keczapu, żeby w kuchni pachniało sandwichem.Jeździłam rowerem, chodziłam. Cóż, dzisiaj aktywnie.
Nadal nie wzięłam się za sprzątanie. Jutro sobota.
Postanowiłam iść spać wcześniej, żeby wcześniej wstać. Pewnie i tak mi się to nie uda.Marnuję sobie wakacje.
Moja matka cały czas czepia się, że mało jem. Dużo jem.
Idę. Muszę się umyć i iść spać. Oh, czemu to życie jest takie. Takie dziwne.

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

U mnie też się czepiają, że za mało jem :/.

Powodzenia ;)

to-get-skinny.bloog.pl

Katrin pisze...

ja dziś mam taki dziwny dzień :(
no nic zobaczymy co dalej
www.hikatrin.blogspot.com