Przed sobą-biurko, zawalone śmieciami, ale jest.Co my tutaj mamy...od lewej:pustą butelkę po wodzie,pustą paczkę chipsów,ogryzek jabłka,pustą szklankę, apap, zieloną herbatę odpitą do połowy,telefon (LG cookie), zeszyt z anglika,talerz po obiedzie, drugi talerz, karta pracy z angielskiego,kserówki z angielskiego,ćwiczenia z chemii,skarbonka w kształcie puszki,żółta wstążka,książka ,,Motylki" otwarta na 78 stronie,identyfikator,pudełko na biżu, opakowanie od płynu do soczewek,odżywka do włosów i stary modem blueconnect.
Dalej na prawo stara niebieska szafa na ubrania(ale trzymam w niej kosmetyki), ogromne kapcie-miśki (rozmiar 36) kwietnik z kwiatami, reszta fototapety(sama przyklejałam, trochę krzywo jest), oliwkowe ściany, okno, na oknie akwarium i dwa kwiatki,biały kaloryfer i parapet,brązowa firanka,niebieska roleta,bambusowa roleta.Dalej za mną niebieskie łóżko z dwiema kołdrami, stolik nocny z lampką, kulą plazmową,brązowym obrusem,podkładami, cieniami do powiek, tuszem,tonikiem i kremem na noc.Fototapeta przedstawiająca las o taka:
torebka,różowo-czarny plecak z nike, szary plecaczek na basen,ciemne panele, na nich porozrzucane zeszyty i ubrania,drzwi oklejone pomalowanym na zielono brystolem,naklejka na ścianę, szafa, a na niej przyklejony plan lekcji i małe obrazki wycięte z ostatnich stron gazet,mogące służyć jako tapeta na telefon za jedyne 2.44.
I ja.Ubrana w koszulkę z zespołem Nirvana, stare, dresowe spodnie i różowe skarpetki.Bez makijażu.Brązowe oczy, mały nos, duże usta, łabędzia szyja, czekoladowe włosy z jednym pasemkiem mojego naturalnego złotego blondu,jasna cera,opalone ręce,dwa złote pierścionki i pomalowane na niebiesko paznokcie. Siedzę i rozmyślam.Zwykle o tej godzinie się uczę, ale jutro nie idę do szkoły. Nie jestem śpiąca, co zresztą widać.
O! Taki cytat mi wpadł przed chwilą w ręce:
Jest we mnie coś, co zawsze pragnie więcej -
więcej księżyców,więcej gwiazd
i muzyki na wietrze...
Twórczy nieprawdaż? I głęboki.Jeszcze tego nie mówiłam, ale piszę wiersze.Nie są to nie wiadomo jakie cuda, ale moim znajomym się podobają.Może kiedyś jakiś tu zaprezentuję.Ale teraz mam co innego do roboty, albowiem wpadła mi w ręce zajebista książka ,,Abarat". Jest świetna.Ale najbardziej fascynujące są wiersze, znajdujące się na początku każdego rozdziału.Są tak piękne, że nie mogę oprzeć się pokusie napisania ich tutaj, dla potomnych.
Oto spis rzeczy, co budzą lęk:
Zęby rekina, oręża szczęk,
Psy wojny, które szarpią nas kłami,
Głos tego, co odszedł przed nami.
Ale najgorszy zegar, co w nas tkwi
I odmierza nasze policzone dni.
Ten wiersz wydaje mi się...no przepiękny.Taki dramatyczny, a jednocześni uświadamiający nam naturalny porządek świata.
...wygnana z Rajskiego Ogrodu za swoje grzechy,
Pierwsza Para ukradła owoce z każdego drzewa,
które mijała w drodze do bramy, na złość swemu Stwórcy.
A za murem usiedli
i pożerali owoce jeden po drugim,
aż dostali mdłości od nadmiaru
i wyrzygali się.
A Nasiona Owoców padły na ziemię.
I z nich powstały Potwory Świata,
które zrodziły się w brudzie
i nigdy nie wiedziały, że istnieje Miłość...
Epicki wiersz.Jeden z moich ulubionych.
Czarownico, zrób to dla mnie;
Znajdź mi księżyc,
co utkany jest z tęsknoty
i tajemnic.
Pokrój go na cienkie plastry
potem zawieś
nad domem mej ukochanej,
żeby dzisiejszej nocy
zobaczyła go na niebie.
I niech wtedy westchnie do mnie,
jak ja wzdycham do niej
nawet bez księżyca.
A jeżeli można zakochać się w obrazkach w książce, to ja się chyba zakochałam.Są idealne, acz nieperfekcyjne.Nie malowane dla przyjemności, dla sławy czy dla rozrywki. Malowane przez ,,autora natchnionego". Tak samo jak Biblia.
Trzeba przyznać ,że mi samej pisanie daje straszną frajdę.Uwielbiam pisać.Opowiadania, wiersze, czy chociażby wypracowania.Listy.Podobnie jest z czytaniem,Wszystkiego.Czytam to, co wpadnie mi w ręce.Gazety,krzyżówki,artykuły na nonsensopedii, blogi,książki i cudze smsy xd.
W domu potrafię siedzieć cały czas w bezruchu, nie odzywając się do nikogo.W szkole natomiast, uważam siedzenia na przerwach w jednym miejscu, za całkowitą stratę czasu.Nie rozumiem ludzi, którzy spędzają przerwy na jedzeniu kanapek gdzieś w kącie.Brr..na sama myśl się wzdrygam.
Kończę, bo spać mi się chce;) Napiszę jutro z rana.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz